Archiwum miesiąca Styczeń 2009

14 styHierarchia sądownictwa w Polsce

Chciałabym dziś przybliżyć strukturę sądów w naszym kraju. Dla wielu osób może być ona skomplikowana. Często w wiadomościach możemy przeczytać o skierowaniu sprawy do takiego sądu. Postaram się trochę przybliżyć naturę i podstawowe zasady funkcjonowania sądów w naszym kraju.

Pierwszy podział definiuje:

  1. Sąd Najwyższy,
  2. Sady powszechne (apelacyjne, okręgowe, rejonowe),
  3. Sądy administracyjne (Najwyższy Sąd administracyjny, Wojewódzkie Sądy Administracyjne),
  4. Sądy wojskowe (wojskowe sądy okręgowe, wojskowe sądy garnizonowe).

Sąd Najwyższy

Został on powołany by sprawować nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania. Opiniuje on także ustawy i inne akty normatywne. Sprawuje nadzór nad samorządami adwokatów, radców prawnych oraz notariuszy.

Sądy powszechne

Rozstrzygają wszelkie sprawy z zakresu prawa:

  1. karnego,
  2. cywilnego,
  3. rodzinnego,
  4. opiekuńczego,
  5. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, które nie są zastrzeżone dla innych sądów.

Sędziowie sądów powszechnych są mianowani przez Prezydenta RP na wniosek KRS (Krajowej Rady Sądownictwa).

Sądy rejonowe

Rozpoznają one wszystkie sprawy należące do sądów powszechnych, z wyjątkiem spraw zastrzeżonych dla sądów wyższych instancji. Dzielą się one na wydziały tworzone w zależności od potrzeb danego sądu rejonowego:

  1. cywilny,
  2. karny,
  3. rodzinny i nieletnich,
  4. pracy,
  5. ksiąg wieczystych,
  6. gospodarczy,
  7. grodzki.

Sądy okręgowe

Sądy rejonowe mogą orzekać tylko w pierwszej instancji, natomiast sądy okręgowe orzekają pierwszej i drugiej instancji.

Sądy okręgowe orzekają jako sądy pierwszej instancji tylko w sprawach o zbrodnie i niektóre występki. Odwołania od wyroków sądów okręgowych rozpatrują sądy apelacyjne, jednak sąd apelacyjny może przekazać sprawę sodowi okręgowemu, gdy jest ona bardzo zawiła lub dotyczy przestępstwa o dużej wadze.

Sądy okręgowe podobnie jak sądy rejonowe dzielą się na wydziały:

  1. cywilny,
  2. karny,
  3. penitencjarny i nadzoru nad wykonywaniem orzeczeń sądowych,
  4. pracy,
  5. ubezpieczeń społecznych,
  6. gospodarczy.

Sądy apelacyjne

Zajmują się głównie sprawami dotyczącymi odwołań od wyroków i orzeczeń wydanych przez sądy w pierwszej instancji. Pełnią także funkcję sądów dyscyplinarnych dla sędziów.

Prowadzą sprawy z zakresu prawa:

  1. cywilnego,
  2. gospodarczego,
  3. rodzinnego,
  4. opiekuńczego,
  5. karnego,
  6. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Naczelny Sąd Administracyjny

Podstawową jego funkcją jest sprawowanie nadzoru nad działalnością administracji publicznej. NSA orzeka w sprawach dotyczących zgodności z ustawami organów samorządu terytorialnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej.

Zgodnie z art. 15 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny:

  1. rozpoznaje środki odwoławcze od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych;
  2. podejmuje uchwały mające na celu wyjaśnienie przepisów, których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych;
  3. podejmuje uchwały zawierające rozstrzygnięcie zagadnień prawnych budzących poważne wątpliwości w konkretnej sprawie sądowoadministracyjnej;
  4. rozstrzyga spory o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego i między samorządowymi kolegiami odwoławczymi oraz spory kompetencyjne między organami tych jednostek a organami administracji rządowej;
  5. rozpoznaje inne sprawy należące do właściwości Naczelnego Sądu Administracyjnego na mocy odrębnych ustaw.

Wojewódzkie sądy administracyjne

Są one sądami pierwszej instancji w sprawach dotyczących spraw administracyjnych.

Mam nadzieję, że dla części osób ten wpis okazał się pomocny.

14 stySamoobrona a prawo

Dziś pomyślałam o zestawieniu kilku przypadków łamania prawa przez wybranych Narodu. Nie wiem czemu od razu nasunęła się na myśl partia o nazwie Samoobrona. Jednak chcę tu zaznaczyć, że posłowie i członkowie innych partii również popełniają przestępstwa. Więc zaczynajmy?

Andrzej Lepper

W latach 2001 ? 2007 był posłem na Sejm IV i V kadencji, pełnił funkcję Wicemarszałka Sejmu, Przedstawiciela Polski w Parlamencie Europejskim, Ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz wicepremiera.
Wobec Andrzeja Leppera prowadzone były i prowadzonych jest wiele procesów. Dziś postaram się przedstawić tylko najważniejsze z nich.

W 1994 roku w Kobylnicy późniejszy Przewodniczący Samoobrony próbował podżegać do użycia siły wobec zarządcy gospodarstwa ogrodniczego, którego później wychłostano i ogolono głowę. Sąd Rejonowy w Słupsku wymierzył wtedy karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Sąd Rejonowy w Łodzi skazał Andrzeja Leppera za znieważenie byłego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego poprzez nazwanie go publicznie „bandytą z Pabianic”. Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał ten wyrok.

W 2002 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku skazujący za znieważenie Aleksandra Kwaśniewskiego i dwóch byłych wicepremierów. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zamienił jednak karę z pozbawienia wolności na 20 tys. zł grzywny.

W 2003 roku Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim podtrzymał wyrok skazujący Sądu Rejonowego w Słubicach z marca 2002 roku. Tym razem chodziło o zorganizowanie nielegalnej blokady na przejściu granicznym w Świecku. Kara było pozbawienie wolności na rok w zawieszeniu i grzywna w wysokości 5 tys. zł.

Kolejnym wyrokiem w życiu Andrzeja Leppera było pomówienie pięciu polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Platformy Obywatelskiej. W 2006 roku skazany odwołał się do Sadu Apelacyjnego w Warszawie od wyroku skazującego na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Apelacji nie uwzględniono.

W 2006 Andrzej Lepper przegrał proces cywilny ze Zbigniewem Komorowskim, którego pomówił o sprowadzanie do Polski skażonego zboża.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w lipcu 2008 roku skazał za wysypanie na tory w 2002 zboża należącego do Zbigniewa Komorowskiego. Wymierzoną karą było 25 tys. zł grzywny.

8 listopada 2007 byłemu wicepremierowi prokurator przedstawił zarzuty wykorzystywania seksualnego Anety Krawczyk i doprowadzenia do obcowania płciowego działaczki partyjnej młodzieżówki. W maju 2008 roku rozpoczął się proces w tej sprawie.

(na wymienionych wyżej przykładach bardzo dobrze widać działanie polskiego systemu sądownictwa jeżeli chodzi o dwuinstancyjność)

Stanisław Łyżwiński

Był on posłem na Sejm IV i V kadencji.

Pod koniec 2006 roku prokurator postawił posłowi zarzuty zgwałcenia, zmuszania do usług seksualnych oraz oferowania pracy w zamian za korzyść osobistą.

Sąd Rejonowy w Łodzi w sierpniu 2007 roku wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu na okres 3 miesięcy.

W kwietniu 2006 roku postawiono mu zarzut wyłudzenia pieniędzy z kancelarii sejmowej na paliwo do prywatnego samochodu. Była to kwota 300 tys. zł. Zdziwienie budził fakt, że ani poseł ani jego żona nie posiadali wtedy samochodu.

Renata Beger

Posłanka na Sejm IV i V kadencji.

W 2004 roku postawiono jej zarzut fałszowania wyborczych list poparcia przez własnoręczne dopisywanie nazwisk lub zlecanie tego innym osobom. Wcześniej sama zrzekła się immunitetu poselskiego. W 2006 roku została skazana na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Wyrok nie był prawomocny.

Janusz Maksymiuk

Poseł na Sejm I, II i V kadencji.

W listopadzie 2008 roku Sąd Rejonowy w Warszawie skazał wiceszefa Samoobrony na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz karę grzywny w wysokości 4,5 tys. zł za poświadczenie nieprawdy w dokumencie w marcu 1999 roku. Wyrok nie jest prawomocny.

Na koniec chciałabym zaznaczyć, że nie tylko członkowie Samoobrony wchodzili w konflikty z prawem. W każdej formacji politycznej mogą zdarzyć się czarne owce. Przed kolejnymi wyborami czytajmy uważnie gazety byśmy wiedzieli na kogo głosujemy.

14 styJak oceniamy sądy 24-godzinne?

12 marca 2005 roku zostały wprowadzone w Polsce sądy 24-godzinne. Był to jeden z wielu projektów ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Miały być one sposobem na chuliganów i pospolitych przestępców. Jak po kilku latach od wprowadzenia tej małej reformy oceniamy ich funkcjonowanie.

Na początek trochę teorii?

Wydawać by się mogło, że łatwo trafić przed oblicze sądu 24-godzinnego. Jednak nie jest to takie proste. Należy spełnić kilka ?warunków?:

  1. Postępowanie przyspieszone może być zastosowane wobec sprawcy czynu zagrożonego karą do 5 lat;
  2. Musi być on złapany na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa;
  3. Następnie powinien być przekazany w czasie do 48 godzin w ręce sądu.

Wtedy to sąd powinien wydać wyrok w czasie nie dłuższym niż 24 godziny.

Nie wszyscy mogą być jednak sądzeni w trybie przyspieszonym. Wyjątki te dotyczą między innymi:

  1. Nieletnich, którzy popełnili przestępstwo;
  2. Dorosłych, jeżeli czyn popełnili we współudziale z nieletnimi;
  3. Przedstawicieli takich instytucji jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Policji, Straży Granicznej i innych;
  4. Jeżeli podejrzany popełnił wiele przestępstw i choć jedno z nich wymaga prowadzenia śledztwa.

Praktyka

W zamyśle sądy 24-godzinne miały służyć przede wszystkim do ścigania i szybkiego karania chuliganów i pseudokibiców. W praktyce jednak okazało się, że najwięcej spraw jakich do nich trafia dotyczy pijanych kierowców.

Szacowana liczba spraw jakie miały trafiać do sądów 24-godzinnych także okazała się o wiele za dużo po konfrontacji z rzeczywistością. Gdzieniegdzie liczba spraw rozpatrywanych jest kilkukrotnie niższa niż ta jaką szacowano przed wprowadzeniem małej reformy.

By sądy 24-godzinne mogły działać musiano uruchomić bardzo duże środki. Zapewniono dyżury sędziów i adwokatów oraz sale sądowe. Policja natomiast musi doprowadzić w ciągu 48 godzin podejrzanego przed oblicze Temidy.

Często okazywało się, że przestępcy, których miano karać w postępowaniu przyspieszonym okazywali się nieletni lub popełnili przestępstwo ze współudziałem nieletnich. Co wykluczało możliwość wydania wyroku w trybie przyspieszonym.

W wielu przypadkach konieczne było przeprowadzanie wielu ekspertyz sądowych i analiz dowodów takich jak nagrania z monitoringu stadionowego co było nie możliwe w tak krótkim okresie czasu.
Warto podkreślić, że sądy 24-godzinne bardzo obciążają budżet pod względem finansowym a także administrację sądowniczą pod względem technicznym i kadrowym. Większość specjalistów i sędziów jest zdania, że nie spełniły swojego zadania. Do ich funkcjonowania potrzebne są bardzo duże środki i zasoby. Stają przed nimi przestępcy, którzy mogli by być sądzeni w normalnym trybie a wyrok by zapadł w ciągu 2 ? 3 tygodni. Uruchomienie sądów 24-godzinnych by karały chuliganów i pseudokibiców można porównać do tępienia mrówek za pomocą karabinu maszynowego.

Prawdziwym sposobem na poprawę polskiego systemu sądownictwa jest usprawnienie jego funkcjonowania a nie kreowanie nowych populistycznych projektów.